Prawo dzieci do obojga rodziców, alienacja rodzicielska

Strona poświęcona tematyce ojców, których pozbawiono kontaktu z ich dziećmi
   

  1. Wstęp:

    Ta strona poświęcona jest tematyce ojców, których pozbawiono kontaktów z ich dziećmi. Nosi ona charakter usługowy na rzecz środowiska ojców, a mniej jako ostateczna wersja spraw do szerszej publikacji. Z tej racji mogą pojawić się na niej sprzeczności, kontrowersje i różne, czasami nieuzgodnione jeszcze punkty widzenia. Umieszczam na niej materiały różne zależnie od możliwości wkładu pracy. To są częstokroć materiały surowe, które opatrzyć trzeba dopiero komentarzem i właściwym otoczeniem. Osoby mające zastrzeżenia do umieszczania tu ich danych osobowych, jak nazwiska, wizerunki, etc. uprzejmie proszę o kontakt, abym mógł to skorygować.
  2. Grzegorza Wiśniewskiego kreda na chodniku:

    jest widoczna tu, na lewo. Grzegorz namalował ten rysunek, ponieważ mama jego córeczki odmówiła mu wbrew postanowieniu sądowemu wizyty i kontaktu z córką. Sprawa znalazła się w sądzie i Grzegorz został za malowanie kredą na chodniku ukarany w lipcu 2021 grzywną. Mama jego Magdy nie doznała żadnej grzywny ani innej kary za odmowę kontaktu i alienowanie taty od swojego dziecka, którym łamała wyrok sądu. Sędzią Sądu Rejonowego w Poznaniu była Pani Marta Zaidlewicz, a oskarżycielem publicznym Pan Dominik Krawniak. Sprawa o wykroczenie z art.63a §1 i §2 kw. nosi sygnaturę akt III W 735/20
  3. Co przeżywał Tomek Majewski przed śmiercią:

    Tomek Majewski z Wrocławia zginął 5.12.2018. Przed śmiercią jeździł do swoich dzieci do Warszawy, spał w samochodzie przed blokiem, do którego wywiozła go ich matka. Jego własny opis sytuacji przeczytać można tu: http://dzielnytata.pl/h_Tomasz_Majewski.htm.
  4. Dlaczego Łukasz Bryske nie mógł upubliczniać alienowania go od dziecka:

    03.09.2021 IV Wydział Karny Sądu Rejonowego w Bydgoszczy pod przewodnictwem sędzi Katarzyny Skowron oraz udziale prokuratora Kamili Laudy skazał w procesie o sygnaturze akt IV W 735/19 Łukasza Bryskę na grzywnę 600 zł za umieszczenie bannera informującego o utrudnianiu mu kontaktu z dzieckiem publicznie w "miejscu do tego nie przeznaczonym" ! 😄 😄 😄

    Tu Łukasz w Polskim Radio, 06.01.2016.
    (proszę kliknąć na zdjęcie, żeby odsłuchać)
  5. Dlaczego odszedł Tomek Lipiński:

    Tomasz Lipiński - alienowany ojciec z Częstochowy zdecydował się odejść z tego świata 10-tego kwietnia 2022 roku. W tle było celowe utrudnianiem mu kontaktu z synkiem.
  6. Informacja o śmierci Aleksandra Batyckiego:

    Aleksander Batycki był ojciem walczącym o kontakt i o wpływ na wychowanie swojej córeczki. 29 kwietnia 2022 roku nad ranem Aleksander Batycki dokonał aktu samospalenia pod bramą Sądu Rejonowego w Przemyślu przy ulicy Mickiewicza 14 dając tym wyraz fundamentalnej niezgody z działaniami systemu sądowo-prawnego w Polsce oraz postawą społeczeństwa, które nie zezwoliły mu na życie w sposób, który byłby zgodny z jego naturą. Sytuację opisują media, tu "Nowiny 24" z tego dnia, tj. 29 kwietnia 2022
    Demonstracja dla uczczenia Aleksandra:
    miała miejsce w Przemyślu przed Prokuraturą Okręgową oraz przed Sądem Rejonowym, 26.10.2022

    1. Zdjęcia z demonstracji w Przemyślu przed Sądem Rejonowym, 26.10.2022

    2. Filmy z Przemyśla kanał na youtube z nagraniami ojców walczących o swoje dzieci Poszczególne nagrania z tego kanału nagrane przez autora tego serwisu:

      dsc7602 https://youtu.be/NCzK3Chgqhs

      dsc7609 https://youtu.be/lHIQvGcr7Qg


      dsc7610 https://youtu.be/ik3kbNaJrX4


      dsc7613 https://youtu.be/m0UyIOrsIP8

      23 inne nagrania mają nidoświetlenie i są w trakcie konwersji

    3. materiały nagrane przez Pawła Lenartowicza:

      c0062b https://youtu.be/nFuRddntnLQ


      c0065 https://youtu.be/o4FeiizL_Oc


      c0066 https://youtu.be/slEA5sIhoaE


      c0067 https://youtu.be/TsE7ZxIwTYU


      c0068 https://youtu.be/g22AikqT5QM


      c0069 https://youtu.be/yHqDSnbWHE0


      c0070 https://youtu.be/dr2WRNzlRDg


    4. Relacja z rozmowy z Rzecznikiem Prokuratury Okręgowej w Przemyślu, Panią Martą Pętkowską.
      Uwaga poniższy zapis nie posiada autoryzacji, został dokonany częściowo z pamięci i nie oddaje wypowiedzianych zdań słowo w słowo, lecz bardziej ich odnotowany przez nas sens.:

      W spotkaniu z Rzecznik Prokuratury Okręgowej, Panią Martą Pętkowską, jakie odbyło się na naszą prośbę podczas protestu 26.10.2022 uczestniczył Paweł Lenartowicz oraz autor tej relacji - Zbigniew Lisiecki.

      p.Rzecznik:
      Prokuratura prowadziła dochodzenie z podejrzeniem przestępstwa wg. art.151 Kodeksu Karnego (doprowadzenie do samobójstwa). Nie ustalono, aby doszło do takiego czynu. Nikt nie namówił Pana Batyckiego do samobójstwa, ani nie pomógł mu w tym. Prokuraturze nic nie wiadomo, żeby Pan Batycki zostawił testament lub inne pismo, które mogłoby wskazywać na przyczynę lub winnego. Przejrzano akta sądowe i przesłuchano świadków. Ogień nie zagrażał budynkowi. Pan Batycki sam go zainicjował z wnętrza samochodu, w którym się znajdował. Posłużył się przy tym płynem łatwopalnym. Pan Batycki znajdował się w sporze sądowym dotyczącym córki z jej matką. Sąd ustalił kiedy następować powinny spotkania z córką, lecz po dalszym sporze skierował rodziców do mediacji, która nie przyniosła sukcesu. Jeśli strony same nie potrafią dojść do porozumienia żadna instytucja nie będzie w stanie tego dokonać.

      Zbigniew L.:
      To jest zdanie prokuratury, dość kontrowersyjne !

      p.Rzecznik:
      Dlaczego kontrowersyjne ? !

      Zbigniew L.:
      Strony zgłaszają się do sądu, jeśli same nie potrafią dojść do porozumienia. W innym przypadku sąd nie miałby sensu. Czy są świadectwa, np. testement, lub podobne, które wskazują na związek aktu samobójstwa i postawą sądu ?

      p.Rzecznik:
      Co prawda nie mamy świadectw pisemnych, jednak dokonanie tego dramatycznego czynu przed sądem wskazuje na głębokie nieusatysfakcjonowanie Pana Batyckiego sytuacją prawną.

      Zbigniew L.:
      Podobna sytuacja dotyczny wielu ojców, którzy przeżywają to również dramatycznie, więc jest to wskazówka do zbadania, czy decyzje sądu nie oznaczają de facto porwania ojcu jego dziecka.

      p.Rzecznik:
      Zdarzają się uprowadzenie dzieci za granicę, lecz to nie jest ten przypadek. Każda spraw jest inna.

      Zbigniew L.:
      Całkiem prywatne, dodatkowe pytanie: Czy zwróciła Pani uwagę na to jaki obraz ojca otrzymuje obecnie jego córka.

      p.Rzecznik:
      To nie jest takie proste. Każde traumatyczne wydarzenie w życiu dziecka będzie miało wpływ na jego rozwój.
      Każdy ojciec zasługuje na kontakt ze swoim dzieckiem.
      Postępowanie zostało umorzone 11-tego sierpnia 2022. Nikt się na nie nie zażalił, więc jest ono prawomocne.

      Paweł L.:
      Chciałbym umówić się z Państwem dodatkowo w celu odpowiedzi na pytania, jakie otrzymałem w tej sprawie jako dziennikarz. Śledzę próby zmian prawa regulującego kontakty rodziców z dziećmi.

      p.Rzecznik:
      Ale nie ma prawa, które ograniczałoby takie kontakty !


      Paweł L.:
      Realnie prawo do kontaktów ojca z dzieckiem zwykle nie jest respektowane. Rodzice nie znajdują się tu w równorzędnej pozycji. Dlatego są próby prawa do tzw. opieki naprzemiennej. Zbieramy informacje statystyczne dotyczące praktyki sądowej. Jak Pani wie, sądy mogą wyrokować obecnie o opiece naprzemiennej. Jak ocenia Pani liczbą takich orzeczeń.

      p.Rzecznik:
      To jest nieprofesjonalne pytanie. Zakładam, że niewiele. Nie mam o tym pojęcia ! Może procent, czy promil ?

      Paweł L.:
      To są pojedyncze osoby ! Takich orzeczeń jest w wielkich miastach po 5, 7 przypadków, we Wrocławiu 0. Oznacza to, że sądy wrocławskie oceniają, że wśród tysięcy rozwodów nie znalazł się ani jeden ojciec, który zasługiwałby na dzielenie się opieką nad dzieckiem z matką. To bywają sytuacje, których ojcowie nie przeżywają !

      p.Rzecznik:
      Zanim dojdzie do rozwodu w domach dzieją się horrory. Sąd musi podjąć decyzję. Opiera się przy tym na opiniach biegłego.

      Paweł L.:
      Mówimy o izolowaniu ojca od dziecka i dziecka od ojca, która dramtycznie łamie prawa do dzieci zapisane każdemu rodzicowi w Konstytucji. Mamy więc do czynienia z systemowym przyzwoleniem sądów.

      p.Rzecznik:
      Nie możemy analizować co doprowadziło do takich sytuacji w domach już przed rozwodem.

      Paweł L.:
      Nie zgodzę się z Panią !

      p.Rzecznik:
      Badamy, czy są znamiona przestępstwa ! Przepis mówi: "Kto doprowadza inną osobę do targnięcie się na swoje życie ...

      Paweł L.:
      Mamy tysiące przypadków, w których prawomocne orzeczenie o kontakcie nie jest respektowane.

      p.Rzecznik:
      To prawda ! Czy wie Pan dlaczego ?
      - Bo społeczeństwo nie szanuje sądów, ani wyroków sądowych !

      Paweł L.:
      Mamy sytuację, w której po iluś razach nie respektowania postanowienia o kontakcie z dzieckiem sprawa powinna być automatycznie oddawana przez sąd do prokuratury. Praktycznie takich interwencji jest znikoma ilość. A małe dziecko jest pozbawiane praw, co należy ocenić jako systemowe przyzwolenie.

      p.Rzecznik:
      Mogę przygotować się i odpowiedzieć, ile jest takich przypadków w Przemyślu, w których nie podjęto działań, lub zakończyły się odmową wszczęcia ?

      Paweł L.:
      Czy Pan Batycki zwracał się do Państwa w tej sprawie ?

      p.Rzecznik:
      Nie wiem, musiałbym sprawdzić. Proszę podać mi swoje dane kontaktowe i ja to sprawdzę. A czego dotyczy cały protest na ulicy ?

      Zbigniew L.:
      Demonstracja obejmuje wiele szerszy zakres.
      Alienacja dzieci jest odbierana jako porywania dzieci przez system sądowy, bo praktycznie one rzeczywiście tracą kontakt !
      Mamy obecnie ciężką sytuację z powodu wojny na Ukrainie i mówimy o losie porywanych tam przez Rosjan dzieci.

      p.Rzecznik:
      To tego nie dotyczy !!!

      Zbigniew L.:
      Jasne, że tam padają bomby, a tu nie, lecz nie mówię o bombach. Oderwanie dziecka od własnego rodzica, dodatkowo z obawą, że będzie ono wychowywane w fałszywem, złym nastawieniu, a czasami w agresji do tego rodzica powodują podobne przeżycia !

      p.Rzecznik:
      Absolutnie się z tym zgadzam !

      Zbigniew L.:
      Te nagminne przecież sytuacje mogą prowadzić do tego, że ojciec dziecka po prostu nie chce widzieć więcej tego świata !

      p.Rzecznik:
      Jest na skraju rozpaczy ! Tak to sobie wyobrażam.

      Paweł L.:
      To była dokładnie ta sytuacja z Panem Batyckim. On nie był desperatem. Pani to dobrze rozumie. To był człowiek, który domagał się czegoś oczywistego.

      p.Rzecznik:
      Z akt wynika, że rodzice nie mogli dojść do porozumienia. Sytuacja jest wtedy bardzo trudna, jeśli rodzice nie mogą uzgodnić tego między sobą. Alienacja zaczyna się od człowieka !

      Paweł L.:
      Lecz ja mówiłem o przyzwoleniu sądowym.

      p.Rzecznik:
      Przecież do sądów trafiają sytuacje, w których rodzice absolutnie nie mogą dogadać się w sprawch własnego dziecka !! Tu się zaczyna dramat !

      Paweł L.:
      Dokonuje Pani tu nieświadomie manipulacji.

      p.Rzecznik:
      Pan mówi, że problem pojawia się w sądach. Ja natomiast mówię Panu, że problem zaczyna się w rodzinach !

      Paweł L.:
      To prawda, lecz w większości spraw konflitk inicjuje jeden rodzic i mamy sytuację w której odebranie drugiem kontaktu z dzieckiem niczym mu nie grozi !

      p.Rzecznik:
      Być może postanowienia sądów są zbyt mało egzekwowane. Gdyby sprawca ponosił grzywnę z automatu. Może powinno się to zmienić.

      Paweł L.:
      W tym kierunku idą inicjatywy obywatelskie, przykładowo inicjatywa druku senackiego 63 opisująca opiekę naprzemienną, jako standard. Inicjatywa ta jest ponadnadpartyjna, nie związana ani z PiS ani z PO. Projekt wspomina o dwóch sprawach: opiece naprzemiennej i penalizowaniu izolowania dziecka. To jest tak proste !

      p.Rzecznik:
      To jest bardzo proste ! I powiem - jeśli zostanie to zapisane w prawie, sądy będą to realizować ! Nie ma co do tego wątpliwości.

      Paweł L.:
      Mam co najmniej trzy przypadki samobójstw na tym tle.

      p.Rzecznik:
      Ani ja ani chyba nikt inny nie ma wątpliwości, że rzeczywiście chodziło o kontakt z dzieckiem. Jednak sprawa nie jest całkiem czysta, bo dziecko nie chciało go widzieć, na co on wzywał policję. Śledziłam rozmowy telefoniczne i niechęć kontaktu wychodziła rzeczywiście od dziecka.

      Paweł L.:
      Lecz jeśli jest przyzwolenie ze strony sądu na łamanie zasądzonych kontaktów, to trudno spodziewać się czegoś innego. Matka będzie bronić swojej pozyzji wciągając w to dziecko !

      p.Rzecznik:
      Rodzice dostają po rozwodzie orzeczenie sądowe i co z nim zrobią to już potem trochę ich wina, nie sądu.

      ....
      Proszę zadać mi pytanie mailem w ilu przypadkach doszło do naruszeń. Będziemy mieli liczby, to możemy dalej rozmawiać.

      Paweł L.:
      Tak uczynimy.

      Zbigniew L.:
      Pozwoli Pani, że opiszę na koniec sytuację, w której prawnik pyta się matki - "To co, przytrujemy kontakty ?"

      p.Rzecznik:
      Co to znaczy "przytrujemy" ?

      Zbigniew L.:
      Powiemy, że ojciec jest pedofilem.

      p.Rzecznik:
      Tak, ja wiem. Rzeczywiście !

      Zbigniew L.:
      I co sąd wtedy zrobi ? Nie uczyni nic, co odpowiadałoby konieczności czasowej kontaktu. Zawezwie biegłych, którzy wypowiedzą się po roku.

      Paweł L.:
      Potem, gdzy okaże się, że nie, powiemy że bierze narkotyki. Czy ktoś poniósł kiedyś za to karę ?

      p.Rzecznik:
      Oczywiście, że jest badane, czy nie mamy do czynienia z oczernianiem i konsekwencje powinny być wtedy dramtyczne dla sprawcy. I mówicie Panowie, że nieprawdą jest, że patologie zaczynają się od ludzi, nie od sądów ?

      Paweł L.:
      Sąd rodzinny odcina wtedy prewencyjnie kontakt do dziecka ! A następnym krokiem za skarga na uzależnienie od narkotyków, itd. Do 18-tego roku można odciąć tą metodą dziecko od rodzica bez najmniejszego wysiłku. Czy został ktoś ukarany tu kiedyś za oczernianie ? Nie, nigdy !

      p.Rzecznik:
      To jest bardzo rzadkie ! Mówimy wtedy o fałszywym zawiadomieniu o przestępstwie. Lecz reakcja sądu nie ma wtedy miejsca z automatu ! Ludzie są różni. To nie jest takie proste. To nie jest czarno-białe.

      Paweł L.:
      Lecz to, że ci ludzie stają tam na zewnątrz z transparentem ...

      p.Rzecznik:
      To, że cztery osoby stają tam z transparentem nie jest dowodem na nagminność naruszeń.

      Paweł L.:
      Mamy takie badania, ich wyniki będą miażdżące. Fakt, że ci ludzie tam stoją pochodzi z odbioru społecznego, że zawodzi tu system prawno-sądowy. Te naruszenia dotyczą kobiet. Jeśli ojcie porwie swoje dziecko będzie ścigany helikopterem, jeśli uczyni to matka nie będzie żadnego ścigania, a w sądzie okaże się, że miała miejsce niska szkodliwość czynu i żadnych konsekwencji. To jest właśnie przyzwolenie sądowe !




      Wnioski:
      Moim zdaniem jest wielkim sukcesem, że taka rozmowa się w ogóle odbyła i należy być za ten fakt wdzięcznym prokuraturze. Z przedstawionych pozycji i argumentów można się uczyć ! W mojej ocenie sądy i prokuratury dostrzegałyby dramat, lecz nie wiedzą, co miałyby z nim począć. Dzieje się tak, z powodu pozycji instancji zwierzchniej odpowiedzialnej za losy ludzi, którzy się pod tą troską i tak nie ugną. Taka pozycja pochodzi z historii sądów jako aparatu przemocy i jest nieprawidłowa. Sąd ma jedynie określić, kto ma rację, bo tylko po to przychodzą do niego petenci, lecz tego nie wolno mu zaniechać, pod presją sytuacji społeczniej lub rodzinnej, której nie potrafiłby rozwiązać !

      W przypadku dramatu ojców pozbawianych kontaktu z dziećmi mamy do czynienia zaniechaniem działania przez sądy i prokuratury na masową skalę.

    5. Relacja w SuperEXPRESIE:
  7. Informacja o Marku L. z 9.12.2022:

    9-tego grudnia 2022 roku rano oblał się benzyną i podpalił tym razem w Sądzie Okręgowym w Przemyślu 53-letni Marek L. z powiatu łańcuckiego Powodem była niesprawiedliwa opinia kuratora, która uniemożliwiała mu kontakt z dzieckiem. Marka L. udało się uratować. Sytuację opisuje Łukasz Solski w gazecie Przemyśl - Nasze Miasto z tego dnia.
  8. Dlaczego odszedł pozbawiony kontaktu z dzieckiem ojciec z Zabrza - Piotr Grzonka:

    Ciało Piotra Grzonka odnaleziono 27.03.2023 w Barcelonie. W rękach policji znalazł sie jego list pożegnalny. Ojca stracił kilkuletni Patryk (zdjęcie taty z synem pochodzi z marca 2020 r.

    Piotr był spokojnym, pogodnym, uczynnym, miłym, kulturalnym człowiekiem. Był bardzo dobrym Tatą. Nie był "przemocowcem", ani osobą uzależnioną, lecz po prostu bardzo wrażliwym człowiekiem. Dręczono go fałszywymi oskarżeniami w czym uczstniczyła m.in. rybnicka prokuratura, co skutkowało odciananiem go od możliwości wychowywania własnego dziecka. Piotr Grzonka pracował na Kopalni "Ruch" w Jankowicach w Rybniku. Sytuacja jego zatrudnienia była utrudniona.

    Powyższe informacje pochodzą ze strony: "Szczyty Alienacji Rodzicielskiej na FB", lub strony: "Petycja.eu" oraz z gazety "Zabrze", czyli z mediów. Policja w Zabrzu odmówiła autorowi strony dziś 31.3. dalszych informacji, choć podała, że nie toczy się w ramach Komendy w Zabrzu obcenie żadne postępowanie w sprawie Piotra. To oznacza zapewne, że jego ciało zostało zidentyfikowane za pomocą DNA i na tym zamknięto sprawę.

    Prokuratura Rejonowa w Zabrzu nie ma zarejestrowanej żadnej sprawy dotyczącej śmierci Piotra Grzonki. Zapytanie do Prokuratury Okręgowej w Gliwicach pisać należy osobnym pismem na adres biuro.podawcze.pogli@prokuratura.gov.pl , choć możliwe, że do dziś 31. marca nie zostało w ogóle nic "wszczęte".

    Odczytanie listu Piotra Grzonki, 30.04.2023
    (aby obejrzeć klikinij na zdjęcie.)
  9. List Krzyszfota Iwina do Prezydenta Rzeczypospolitej:

    Petycja do Prezydenta RP o zastosowanie prawa łaski wobec Krzysztofa Iwina z 25 maja 2023 jest pod tym adresem: https://petycja.eu/25543/krzysztof-iwin-2 Wyjaśnienie w tesći petycji
  10. Demonstracja z okazji "Dnia Świadomości Alianacji Rodzicielskiej", Łódź, 23 kwietnia 2023:

    1.     Piotr Poczta otwiera demonstrację

    2.     Paweł Lenartowicz o samobójstwach ojców

    3. Wypowiedzi łódzkiego pedagoga Rafała Osińskiego: https://youtube.com/watch?v=DMwSZ8LUUes

    4. Pełną relację wizualna z demonstracji obejrzeć można pod tym adresem
      https://ojcowie.evot.org/lodz042023

    5. Materiały Marka Majchra Czujnego są na FB:
      https://m.facebook.com/story.php?story_fbid=182369204676705&id=100063649687883&eav=AfbbfcTn2knVAwj-RD9nqBjCh4QwNkrJkme6mhaj8_ZylNzHK39hWQN_IKcCPJ1rn4o&m_entstream_source=timeline&anchor_composer=false&paipv=0

    6. Telewizja: TVP Łódź , relacja zaczyna się w 1:23 minucie.
  11. Demonstracja przed Sejmem, 24.05.2023:

    Nagrania są pod tym adresem: sejm2023.05.23
  12. Pikieta przed Sądem Rejonowym dla Warszawy Pragi:

    miała miejsce 26.05.2023 w godzinach przedpołudniowych
    Nagrania są pod tym adresem: wawa2023
  13. Starania Prawne:

    1. Projekt ustawy złożony do Senatu 4.2.2020, tzw. Druk 63 oraz
      poświęcona mu strona internetowa z pełnym opisem sytuacji i uzasadnieniem

    2. Petycje w sprawie ojców: https://petycja.eu

    3. Parlamentarny Zespół ds. Przeciwdziałania Alienacji Rodzicielskiej
      oraz transmisja z jego posiedzenia w Sejmie 13.02.2020, 17:13 - 19:21 w Sali 307, Bud.B

    4. List do Ministra Sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry
      z żądaniem wydania właściwego zarządzenia oraz publiczną zbiórką podpisów pod nim.
      polemika z listem


      1
      > Szanowny Panie,
      > czy Minister Sprawiedliwości może wydać takie zarządzenie ?
      > Prawa nie zmienia się zarządzeniami tylko ustawami.
      Dziękuję za to pytanie. Rozumiem Pana wątpliwości. One wynikają z dziesięcioleci fatalnych doświadczeń, w których ktoś posiadający władzę udawał, że nie może spełnić prośby, bo nie rozumie o co chodzi, bo brak formy, bo żądanie jest nieprecyzyjne, etc.

      Jednak wyraz jakiemu dają tym listem ojcowie nie pozostawia wątpliwości. Petycja jest wyrazem determinacji tych, którzy walczą o swoje prawa od lat i już się dalej nie cofną. Jeśli ludzie zaczynają popełniać samobójstwa to oznacza, że chodzi o fundamentalny problem społeczny, wobec którego prawo ma charakter usługowy, a nie pierwotny. Ci ojcowie przeżywają dramatyczną niesprawiedliwość i krzywdę. Unikanie sankcji karnych wobec winnych jest zaburzeniem w realizacji prawa, które ci ojcowie w oczywisty sposób dziś bez żadnych dodatkowych ustaw posiadają ! Aby dostrzec ten fakt nie są konieczne żadne dodatkowe przepisy.

      Minister jest od tego Ministrem, żeby posłużywszy się sztabem swoich doradców wiedział co z tym począć i jak to zaburzenie naprawić. Jest członkiem Rządu, który ma rządzić, a te działanie nazywany zarządzeniami.

      Nie chcemy wnikać w szczegóły techniczne tego, co i jak Minister może, bo osłabiamy tym treść przekazu, który jest bardziej fundamentalny niż szczegóły środków, jakimi dysponuje Minister. Działanie prawa można przywrócić za pomocą zarządzeń, bo chodzi o prawa, które już istnieją, jak podaliśmy je cytując Konstytucję.




      2
      Czy prawem karnym można usuwać lęki kobiet przed przemocą ?
      To zależy, czy są rzeczywiste, czy fałszywe, a podszyte cynizmem i wyrachowaniem.

      Rzeczywiście, wielu ojców zakłada, że w przypadkach stosowania alienacji uzasadnianej lękiem przed przemocą ze strony ojca, której nie ma, gdy sprawca otrzyma odpowiednią karę lęki mu miną. Jednak zapewne w wielu przypadkach, w których kobiety wyrażają takie obawy, a mężczyzna wie, że do żadnej przemocy nie doszło może okazać się, że lęk jest mimo wszystko rzeczywisty, nawet jeśli brak mu pokrycie w faktach. W takiej sytuacji żadna kara nie usunie realnego lęku, a jedynie zwiększy napięcie. Co wtedy ?

      Należy szukać przyczyn lęku. Może nią być inspiracja społeczna i zapewne jest tak w bardzo wielu przypadkach. Często rozwiązaniem lepszym niż jakiekolwiek kary jest po prostu ujęcie części pieczy rodzicielskiej matce i przekazanie jej ojcu. Wręcz nic nie stoi na przeszkodzie, żeby ojciec sprawował pełną pieczę, podczas gdy dziecko efektywnie mieszka u matki, jeśli tylko taki ojciec potrafi zorganizować tę sytuację w sposób, który będzie dla wszystkich najkorzytniejszy, np. zapewni, że dziecko nie utraci żadnego z rodziców.

      Do założenia, że piecza u ojca powoduje zerwanmie więzi z matką nie ma najczęściej żadnych presłanek, a jest taka teza jedynie fałszywą hipotezą.


      Odpowiedź z Ministerstwa jest tu: str 1 , str 2 , str 3 , str 4 .

  14. Organizacje Ojców:

    1. Alienacja Rodzicielska: https://alienacjarodzicielska.pl to organizacja broniąca praw ojców.
      jej forum dyskusyjne: https://forum.alienacjarodzicielska.pl

    2. Stowarzyszenie Nasze Dzieci – Razem Przeciw Alienacji w Rodzinie jest dostępne przez adres strony: https://www.alienacja.eu

    3. Alienacja Rodzicielska na Facebooku jest dostępna przez stronę: https://www.facebook.com/groups/alienacja.rodzicielska

    4. Szczyty Alienacji Rodzicielskiej (adres na Facebooku) to grupa ojców zdobywających szczyty polskich gór zwracając tym uwagą na to, jak daleko posunęły się absurdy w sprawach "praw ojców" do wychowywania własnych dzieci.

    5. Stop Alienacji Rodziecielskiej, Strajk Ojców: https://strajk-ojcow.online to ogranizacja domagająca się traktowania alienacji w kategoriach prawa karnego (podobnie jak żąda tego list do Ministra Sprawiedliwości z 23.4.2023).

    6. https://petycja.eu to ogranizacja monitorująca sytuację ojców ze szczególną uwagą na postulat wpisania ojcostwa jako wartości chronionej do Konstytucji.

    7. https://petycja.eu to ogranizacja monitorująca sytuację ojców ze szczególną uwagą na postulat wpisania ojcostwa jako wartości chronionej do Konstytucji.

    8. Informacje Marka Majchera "Czujnego": dot. Demonstracji w Łodzi oraz
      ogólna strona dotycząca ojców

    9. Dzielny Tata: http://dzielnytata.pl to organizacja ogólnopolska.

    10. pedagog Rafał Osiński: https://www.youtube.com/embed/5No2DrqTo7g

    11. forum Macieja Wojewódki : https://www.facebook.com/groups/alienacja.rodzicielska
      Projekt badania alienacji rodzicielskiej, który prowadził Pan Maciej uzyskał w listopadzie 2009 patronat ze stron Ministerstwa Edukacji

    12. Forum poświęcone sprawom ojców: http://forum.evot.org/viewforum.php?f=8  (1)  
        Celem tego forum jest długofalowe dokumentowanie starań ojców oraz ich sytuacji oraz ogólne dyskusje starategiczne.
      Rejestracja jest pełnym imieniem i nazwiskiem. (Nie ma anonimów) Istnieje możliwość pisanie zarówno w dziale widocznym na zewnątrz, gdy ktoś chce coś szeroko rozreklamować, jak i w dziale widocznym tylko dla grupy ojców, np. na wewnętrzne dyskusje organizacyjne, a także możliwość otworzenia własnego działu widocznego tylko dla wybranej przez siebie grupy ojców, np. przeżycia, z któremi chcemy się podzielić tylko z wybranymi osobami.
       



  15. Kto ma wrogi stosunek do krzywdy ojców:

    W tym punkcie podaję listę osób oraz instytucji o szczególnie wrogim stosunku do krzywdy ojców:

    1. Senator Libicki jako przewodniczący Komisji Senackiej wstrzymuje procedowania przez Senat "Druku 63".
      A dlaczego mamy takiego Rzecznika Praw Obywatelskich, jakiego mamy: https://www.youtube.com/watch?v=7CL80qF003Q

    2. Rzecznik Praw Obywatelskich VIII kadencji: prof.dr hab. Marcin Wiącek propaguje GREVIO, zalecające ".... Odejście od koncepcji tzw. „alienacji rodzicielskiej” ...."
      "GREVIO: nie stosować terminu „alienacja rodzicielska”"
      https://bip.brpo.gov.pl/pl/content/rpo-alienacja-rodzicielska-ms-grevio
      Co dla jednego dramatyczną krzywdą, która nie jednego skłoniła do rezydenacji z życia, to dla RPO, który ma ich bronić jest szkodliwą "koncepcją" !

  16. Subiektywny punkt widzenia autora strony:

    podany jest w formie konkretnych tez, które z natury podlegają dyskusji, a całość jest jak zwykle "w trakcie pracy", czyli podlega rozwojowi.  (2)  
      Nie podnoszę tymi tezami prawa o reprezentowania całego środowiska ojców, dopóki ono samo nie uzna ich słuszności. A zapraszam do podania argumentów oraz dyskusji nad tymi punktami.

    Ponadto konflikty społeczne należy rozpatrywać całościowo, a tu zwracam jedynie uwagę na różne niepomijalne aspekty krzywdy ojców. Nie wspominam o sytuacji dzieci, ani kobiet. Wniosek ? - To opracowanie nie oferuje na razie całościowego rozwiązania.
     



    1. Przyczyny:

      Przyczynę zajwiska alienacji rodzicielskiej należy upatrywać w ogólnym kryzysie rodzin, a ten z kolei w załamaniu się kluczowych form uczuciowości, co jest zjawiskiem cywilizacyjnym i dotyczy podobnie jak Polski większości krajów. Jakkolwiek różne środowiska podają jako wytłumaczenie różne przyczyny - najcześciej wskazują po prostu ich zdaniem winnych, niemniej nie są to uzasadnione analizą opracowania, ale w najlepszym razie domysły. Pełnia zjwiska załamywania się więzi rodzinnych oraz współgrające z tym zmiany ekspresji uczuciowości nie zostały nigdzie w przekonujący sposób wyjaśniona. Tu zajmujemy się wyłącznie odczuwalną, dramatyczną krzywdą i ewidentnym bezprawiem, jakie dotyka głównie ojców, czyli samymi faktami, pozostawiając innym dochodzenie, na co te fakty wskazują.

    2. Rozmiar:

      Nie mamy pełnych informacji o cierpieniach wszystkich alienowanych ojców. Wiemy jednak, że są to dramaty niszczące ludzie życie nieraz fizycznie, a na pewno w wymiarze psychologicznym. Rodzic oderwany wbrew woli od swojego własnego dziecka traci nierzadko sens swojego bytu. Wielu ojców przeżywa takie sytuacje w osamotnieniu. Z tego powodu nie wiemy, czy nie miały miejsca inne odejścia ojców, o których nikt nie został poinformowany.

      Dramat oderwania bywa na tyle silny, że tłumi pełną świadomość krzywdy. A to może oznaczać, że alienowany ojciec będzie się co prawda z początku skarżył, lecz po przekonaniu się, że nic się nie da zrobić, powie sobie: "thats life" i zajmie się innymi sprawami. Muszę zaznaczyć, że jest to naturalna reakcja chroniąca nasz biologiczny organizm ! Osoba o mniejszej wytrzymałości nie może żyć z rozstrojem żołądka, bo się rozchoruje. Nie należy igrać z własną biologią. Lecz po pewnym czasie okaże się, że wiele innych spraw w życiu takiego ojca się nie udaje. To olbrzymie obciążenie, choć nie do końca uświadamiane po prostu istnieje i daje o sobie czasmi znać. W sumie oznacza to, że ocena rozmiaru krzywdy w wymarze społecznym nie jest możliwa rachunkowo. Mogą jej dokonywać w swoim sumieniu osoby podejmujące odpowiedzialność za innych, co oczywiście pozostaje w sferze subiektywnej. Co z tym począć ? - Rozumieć innych, którzy są w podobnej sytuacji !

      W Polsce liczba rozwodów sięga 70 000 rocznie, z czego 10-15 % małżonków wraca po jakimś czasie do siebie. W 22 000 przypadkach władzę nad dzieckiem powierzono matce (60 %), 1 600 ojcu (4 %), 13 000 obojgu rodzicom (34%) Nie wszystkie 60 %, w których ojciec utracił prawo oznacza, że utracił także realny kontakt, lecz liczba dzieci oderwanych od jednego z rodziców kumuluje się latami. Jeśli będzie ich 10 000 rocznie to w ciągu dojrzewania dziecka do 18-tu lat będzie to problem, 200 000 osób, co jest poważnym zaburzeniem działania całego społeczeństwa mających także inne konsekwencje.

    3. Ogólne załamanie się prawa

      Warto przyjżeć się ogólnie postępującemu od kilku lat załamaniu się ugruntowanych standardów prawa, uznających przykładowo za niewinną osobę, której nie dowiedziono winy. Wbrew temu wpierw w Hiszpanii, a ostatnio także w Polsce wprowadzone zostało domniemanie winy ojca bez dowodu. Fałszywe, niczym nie udowodnione oskarżenie mężczyzny o "przemoc domową" może skutkować usunięciem go przez policję z jego własnego mieszkania zanim o winie lub jej braku rozstrzygnie w prawidłowym postępowaniu dowodowym sąd. Tak dramtyczna regulacja miałaby hipotetycznie sens tylko:
      1. . w wyjątkowych wypadkach widocznego użycia istotnej przemocy, na co reakcja policji jest i tak uregulowana dotychczasowymi jej obowiązakami
      2. . i tylko wtedy gdyby zweryfikowane potem sądownie jako fałszywe oczernianie sankcjonowane było odpowiadającym dramtycznym skutkom karom wobec osób które stawiały fałszywe oskrżania.
      Sam skłaniam się tu do wizji, którą inni nazywają zwykle teoriami spiskowymi. Na Ziemi żyje obecnie tylu ludzi, że na każdy najbardziej nieprawdopodobny spisek znajdzie się setka osób, które próbują go zrealizować. Istotną część tym spisków łącze z organizacją KGB/FSB - oni się w nich wręcz lubują, jak niedojrzali malcy.

    4. Załamanie się prawa w Polsce

      Niestety kar dla matek w polskim sądownictwie prawie się nie stosuje, co oznacza de facto przyzwolenie na oczernianie, rozbój i prześladowania. Dochodzi do nich nierzadko w imię zemsty kobiety za jej nieudany związek z mężczyzną. Procedowanie spraw w polskich sądach rodzinnych, w których dominuje liczba kobiet jako sędziów  (3)  
        Gazeta prawna w artykule Pani Anny Krzyżanowskiej z 22 maja 2013 podaje liczbę kobiet - 6363 na ogólną liczbę sędziów 9933. To oznacza 64 %. W sądach rodzinnych sytuacja może być wiele dramtyczniejsza.  

      opiera się często na domniemaniu, że tylko matka działa w interesie dziecka, a ojciej jest z natury zagrożeniem. Takie sądy działają wtedy często wbrew dobrej wiedzy i wbrew przedstawionych im faktom oraz w oderwaniu od realiów, w przypadku czego można i należy oskarżać takich sędziów o współudział w dramatycznych przestępstwach. Autor sugeruje utworzenie listy takich sędziów z uwagi na fakt, że strony postępowań sądowych mogą wnioskować o zmianę sędziego, jeśli inne przypadki wskazują na tendencyjność sędziego  (4)  
        Wniosek o wyłączenie sędziego stawia się na podstawie Art.50 kodeksu postępowania Cywilnego, a uczynić to można zawsze, gdy ktoś ma podejrzenie, że sędzia nie jest bezstronny. W przypadkach ojców należy z tego instrumentu bez skrupułów korzystać. Sędzia musi być bezstronny.  



    5. Przyczyny załamania się prawa w Polsce:
      są cztery:
      1. Sowieckie korzenie

        System prawny został w Polsce tak ugruntowany, żeby nie dało się w jego ramach ukarać osób odpowiedzialnych za przestępstawa związane z powojenną dominacją rosyjską (potoczne zwaną "komunizmem") i jej skutkami. Aby tych kilka osób uniknąło kar zaburzone jest wymierzanie i egzekwowanie kar w całym kraju w ogólności.

        "Komunistyczny" rodowód i zarazem "kobiecy" styl sądownictwa w Polsce widać jak na dłoni w wypowiedziach Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Przemyślu, Pani Marty Pętkowskiej (pkt 6.4 tego serwisu). Przypisuje ona sądom rolę decydowania o życiu i losie podsądnych i zadanie uregulowania ich problemów wg. własnej wizji spraw, co jest jej zdaniem prawie niemożliwe do dobrego wykonania, "bo rodzice przychodzą do sądu już skłóceni" i wcale nie chcą tego co zaoferować im może sąd. Pani Rzecznik odczuwa brzemię odpowiedzialności za losy podsądnych, jakie ciąży na sądach, lecz najczęściej nie mają one fizycznej możliwości realizacji tej odpowiedzialności, skoro podsądni i tak wbrew wszelkim namowom "chcą się kłocić".

        W rzeczywistości nikt nie prosi sądów o ugrulowanie ich życia, a jedynie o ujawnienie i zadecydowanie o czyjejś racji, lub jej braku. W tej "męskiej" wersji sprawiedliwości sądom nie wolno wyrokować na podstawie nie udowodnionych hipotez, z czego Pani Rzecznik nie zdaje sobie przy jej najlepszych chęciach zupełnie sprawy. Wg. takiego tradycyjnego sądownictwa pozbawienie kogokolwiek jego praw bez wyraźnego dowodu winy oraz odpowiadającego takiej winie zapisu w kodekcie kar jest aktem bezprawia, o czy wielu sędziów-kobiet nie wie.

      2. Większość kobiet

        Wiekszości kobiet w sądach rodzinnych szukać można w
        1. . skutkach II Wojny Światowej, ubytku mężczyzny, a także wręcz ubytku meskich postaw
        2. . wyłączeniu bardziej niezależnych mężczyn z grona osób odpowiedzialnych ograniczając je do osób z PZPR.


      3. Mentalność kobiet

        Dlaczego kobiety nie radzą sobie mentalnie w sądownictwie wynika z faktu, że samo pojęcie prawa jest istotnie inne dla psychiki kobiety i mężczyzny. Dla mężczyzny prawo to abstrakcyjna reguła, której dochowujemy nawet jeśli miałoby to kosztować nasze życie. Dla kobiety jest takie rozumienie prawa oczywistym idiotyzmem. Prawo to wg nich forma ochrony i wyrazu fundamentalych potrzeb.

        To z tego powodu sędziowie-kobiety w sądach rodzinnych niejednokrotnie nie potrafią uwolnić się od psychicznego nakazu rzekomej obrony pozycji kobiety, co skutkuje dramatyczną tendencyjnością. Takie pozakodeksowe określanie czyich potrzeb i praw może nosić urojeniowy, lękowy charakter, a urojenia bywają najcześciej nieuświadomione !

        Trudno wymieniać argumenty, jeśli sędzia mentalnościowo "wie", że nie może "skrzywdzić" matki, oraz że "zagrożeniem" dla rodziny jest przecież wręcz z samej fizycznej przewagi zwykle mężczyzna !  (5)  
          Oczywiście autor zdaje sobie z faktu, jak bardzo kontrowersyjne są to tezy i zaprasza o dyskusji.  



        Akapit powyżej to opis pewnej średniej jako zjawiska społecznego. Wyciąganie z niego wniosku, że każda kobieta-sędzia reaguje w taki opisany sposób jest znanym błędem wnioskowania  (6)  
          Chodzi o fałsztywą dedukcję - od ogółu do szczegółu.  

        i należy go unikać. Nie da się na podstawie tego opisu socjologii powiedzieć, że konkretna sędzie będzie mu podlagać w konkretnej sprawie, którą prowadzi.

        Skoro pow. opis może prowadzić do "będów wnioskowania" to po co go podawać ? - Po to, żeby rozwiązać problem na płaszczyźnie statystycznej, a nie kwestię konkretnego przypadku ! Liczbę sędzi - kobiet i mężczyzn w sądach rodzinnych należy zbalansować, co powinno być moim zdaniem jednym z postulatów ojców.

      4. Lękowe reakcje osób sprawujących władzę

        mają miejsce w przypadku ludzi szukających kariery w wyższych pozycjach zawodowych na podst. wykształcenia, choć nie posiadają one predyspozycji psychicznych do sprawowanie władzy. Konflikt ten widać na dramatycznym przykładzie przekazywania Rządowi przez Rzecznika Praw Obywatelskich prof.Więcka rekomendacji GREVIO (tu link do nich: https://bip.brpo.gov.pl/pl/content/rpo-alienacja-rodzicielska-ms-grevio ) Rzecznik nie zdaje sobie sprawy, że rekomendacje te zawierają cześć prawdy, lecz w innej części są dramatycznym inspirowaniem do przemocy w rodzinach.

        GREVIO zaleca, żeby
        a) pracownicy socjalni lub sędziowie byli świadomi i brali pod uwagę negatywny wpływ, jaki wywiera na dzieci ich eskpozycja na przemoc jednego rodzica wobec drugiego,

        b) powstrzymali się od używania koncepcji „alienacji rodzicielskiej” lub równoważnych, według których matki wskazujące na przemoc ze strony ojca dziecka są uznawane za „niewspółpracujące” lub „winne” złych relacji ojca z dzieckiem,

        c) sprawdzali historię przypadków przemocy jednego z rodziców w stosunku do drugiego,

        d) podejmowali kroki, aby procedury i decyzje nie zagrażały bezpieczeństwu kobiet-ofiar przemocy w związkach bliskich, w szczególności poprzez ujawnienie ich miejsca pobytu.

        W rzeczywistości:
        ad a) przemoc zależnie od rodzaju i kontekstu może mieć negatywny wpływ, choć może też w innych przypadkach prowadzić do koniecznych regulacji i dawać dziecku poczucie bezpieczeństwa. Tu jest ten znany przypadek, w którym dziecko celowo drażni rodzica domagając się tym klapsa, bo daje mu on poczucie bezpieczeństwa. Posługiwanie się ogólnikami pomijającymi konkretną sytuację jak czynią to rekomendacje GREVO jest ucieczką od rzeczywistości.

        ad b) powstrzymywanie się od używania koncepcji „alienacji rodzicielskiej” może oznaczać ideologiczne oderwanie od rzeczywistości, jakie charakteryzuje osoby, które nie radzą sobie psychicznie wobec tej rzeczywistości w pozycji, jaką zawodowo zajmują na co reagują lękowo oraz urojeniami. Żadne poważne rekomendacje nie mogą zalecać pomijania istotnych faktów "bo mogłyby one prowadzić do niepożądanych wniosków".

        Tu mamy oczywiście głęboki problem cywilizacyjny, którego nie da się rozwiązać jedynie sądownie, bo ludzie są ludźmi i mają swoją psychikę niezależnie od tego, na co skażą je sądy.

        ad d) unikanie zagrożeń dla kobiet oznacza drmatyczną tendencyjność expresis verbis. W rzeczywistości należy unikać zagrożeń zarówno dla kobiet, jak i dla mężczyzn i jedno nie może oznaczać kompromisu wobec drugiego. Przykładem urojeń do jakich inspiruje pkt.d, z jakimi się sam spotkałem jest niezdolność matki do kontaktu telefonicznego, co mogłoby jej zdaniem zdradzić jej miejsce pobytu. Rozmowa telefoniczna nie stanowi żadnego zagrożenia fizycznego, choć różne osoby mogą tak do fałszywie odczuwać.

    6. Rozwiązanie prawne:

      W przekonaniu autora strony oboje rodziców posiada "z natury" oraz opisane Art.48 Konstytucji równe prawa do wychowywania swoich dzieci, które nie podlegają zmianie z powodu rozwodu ani innych okoliczności jeśli nie ma po temu mertytorycznego uzasadnienie. Nie da się odebrać nikomu jego praw bez jego winy z powodu samych tylko trudności sądu w pojmowaniu spraw, a jeśli ktoś to czyni jest to bezprawiem !

      Sądy orzekając o rozwodzie przyjmują, że chodzi o kłótnię i starają się jej zapobiec wyciągając z niej dziecko. Nikt je jednak o to najczęście nie prosi ! Ojciec lub matka może zawsze przychodzić do drugiego rodzica z prośbą o kontakt ze swoim dzieckiem, może zabrać je ze sobą do swojego domu. Taki jest wynikający z Art.48 Konstytucji stan prawa i żadne dodatkowe prawo, jak to postulowane w Druku 63 nie jest do tego konieczne.

      Dopiero w przypadku, w którym jeden z rodzców przychodzi zdaniem drugiego zbyt często i powoduje to jego zdaniem konflikty, może on zwrócić się do sądu o ustanowienie jakieś praktycznej regulacji. Aby taki wniosek miał sens trzeba dowieźć, że pojawiające się konflikty nie są li tylko naturalną koleją spraw  (7)  
        ... z którą także dzieci muszą zmierzyć się w naturalny sposób ! Zwrócę tu wagą na fakt, że człowiek z natury znajduje się z obszarze konliktu, a bez niego sam je sobie wytworzy.  

      lecz prowadzą do destrukcji, której da się wnioskowaną regulacją uniknąć. Nie wolno ograniczać zasad ustrojowych (tu Art.48 Konst) jeśli nie ma po temu wyraźnych merytorycznych powodów.

      Skoro to wszystko wynika z obowiązującego już dziś prawa co należy przedsięwziąć, żeby było ono tak realizowane ? Zdaniem autora należy:

      1. Odsunąć od wyrokowania osoby, które zasiadając w togach sędziowskich są mentalonościowo same uwikłane w trudności w pojmowaniu spraw prosto i wydają wyroki bez dowiedzionych merytorycznych powodów powodując się nie rzeczywistym, istniejącym prawem, a jedynie własną wizją, którą nie wszyscy podzielają. Konflitowa wizja spraw sędziów nie jest źródłem prawa ! (zob. Rozdział III Konstytucji o źródłach prawa, Art.87)

      2. Istniejące np. w prawie rodzinnym regulacje prawne, które "z zasady" (fałszywej), a bez konkretnej merytorycznej konieczności narzucają rozwiązania ograniczające Art.48 Konstytucji należy skarżyć do TK, co może uczynić każdy, kto poniósł z ich powodu szkodę.

      Daleko mi od deprecjonowania osób, które ponoszą starania o uchwalenie zasad opisanych w Druku Senackim Nr. 63. Wykonują oni szlachetną pracę. Należy jednak zauważyć, że starania te mają jedynie sens w chorej sytuacji, a w zdrowej przy pełnej akceptacji Konstytucji nie byłyby potrzebne.